środa, 11 czerwca 2014
Powrót!
wtorek, 1 kwietnia 2014
Misz masz
Na wstępnie krótki komunikat:
Osobom odwiedzającym mojego bloga po raz pierwszy polecam cofnięcie się do początku i przeczytania go od końca zaczynając od procesu aplikacyjnego. W komentarzach znajdziecie też wiele pytań i odpowiedzi na nie, więc polecam przeczytanie i ich.
Piosenka, która siedzi w głowie mi od ponad tygodnia, wiem, że wielu z Was na pewno nie przypadnie do gustu, ale wiem też, że parę osób czytających tego bloga słucha tego typu muzyki.
Wiem, wiem, że prawie miesiąc nic nie pisałam, ale jednak plan moich zajęć mi na to nie pozwolił.
Ostatnie raporty, ustny niemiecki za mną. Czekam teraz na egzaminy. Wiosna pełną parą, słońce świeci, cieplutko, więc aż chce się żyć:) W czwartek lecę do Polski i wracam 28 kwietnia, tak więc dłuuugi odpoczynek, który poświęcę jednak głownie na naukę do egzaminów.
piątek, 7 marca 2014
Zajęcia w Anglii
Witam wszystkich bardzo wiosennie,
dzisiaj bardzo krótki post, ponieważ jest już po 1 w nocy, ale niestety tylko o tej godzinie mam jakikolwiek czas wolny. Napięty okres, dużo pracy, na uczelni zaczyna się także wiele, zbliżają się egzaminy. Do tego próbuję wychodzić wszędzie gdzie jestem zapraszana, by korzystać z miasta, w którym żyję.
Przepraszam z góry za moją ograniczoną aktywność w najbliższym czasie.
dzisiaj bardzo krótki post, ponieważ jest już po 1 w nocy, ale niestety tylko o tej godzinie mam jakikolwiek czas wolny. Napięty okres, dużo pracy, na uczelni zaczyna się także wiele, zbliżają się egzaminy. Do tego próbuję wychodzić wszędzie gdzie jestem zapraszana, by korzystać z miasta, w którym żyję.
Przepraszam z góry za moją ograniczoną aktywność w najbliższym czasie.
poniedziałek, 24 lutego 2014
Jedzenie,moje ulubione!
Hej wszystkim,
na wstępie chciałabym podziękować za mnóstwo pytań pod poprzednim postem, miło jest wiedzieć, że ktoś czyta mój bełkot i móc zapoznawać się z niektórymi z Was co raz bardziej:)
1. Dzisiaj obiecane angielskie jedzenie.... moja zmora, coś czego do dziś nie jestem w stanie tu przeboleć....Idąc do supermarketu możemy kupić praktycznie wszystko zamrożone, bądź zapakowane.
na wstępie chciałabym podziękować za mnóstwo pytań pod poprzednim postem, miło jest wiedzieć, że ktoś czyta mój bełkot i móc zapoznawać się z niektórymi z Was co raz bardziej:)
1. Dzisiaj obiecane angielskie jedzenie.... moja zmora, coś czego do dziś nie jestem w stanie tu przeboleć....Idąc do supermarketu możemy kupić praktycznie wszystko zamrożone, bądź zapakowane.
czwartek, 13 lutego 2014
Odpowiedzi na pytania z komentarzy
Dziękuję wszystkim, którzy coś skomentowali, zadali jakieś pytanie. To dzięki Wam zawsze staram się znaleźć tę godzinkę, aby napisać nowy post.
EDIT 2015
1. "Jak to jest z przyjmowaniem gości w akademiku ? można np kogoś przenocować jedną noc? czy jest z tym jakiś problem? kontrolują to czy coś?"
Oficjalne zasady są takie: 1 osoba, max 3 noce w tygodniu:)U mnie średnio na to patrzą, moja siostra była u mnie tydzień, wiadomo, że nie trzymałabym kogoś długo, ale szczególnie jeśli macie kogoś w waszym wieku to nie ma problemu,
środa, 5 lutego 2014
Pierwszy dzień w Londynie, faceci:)
Dzisiaj trochę o moim pierwszym dniu w Londynie:
1. Przyleciałam do Londynu 8 września, 9 września zaczynał sie international week- spotkania i wycieczki dla osób spoza Anglii rozpoczynające studia- wycieczka do Brighton, impreza w klubie, na statku płynąć Tamizą, spotkanie z winem i jedzeniem NA UCZELNI, ogólnie pozytywnie spędzone dni. Z lotniska odebrał mnie Brian- mąż dobrej znajomej mojego dziadka Marzeny, którzy tutaj w Londynie nade mną czuwają, zabierają na obiadki, do kina i zawsze są:)
1. Przyleciałam do Londynu 8 września, 9 września zaczynał sie international week- spotkania i wycieczki dla osób spoza Anglii rozpoczynające studia- wycieczka do Brighton, impreza w klubie, na statku płynąć Tamizą, spotkanie z winem i jedzeniem NA UCZELNI, ogólnie pozytywnie spędzone dni. Z lotniska odebrał mnie Brian- mąż dobrej znajomej mojego dziadka Marzeny, którzy tutaj w Londynie nade mną czuwają, zabierają na obiadki, do kina i zawsze są:)
sobota, 25 stycznia 2014
Odpowiedzi na pytania i Societies
Witam Was wszystkich,
1. na początku odpowiem na pytania z komentarzy:
Nie narzekam na ilość znajomych, czy całokształt imprezowania itd, może zabrzmiało to tak, jakby było tragicznie, jednak chciałam zwrócić uwagę na to, że jednak campusy są oddalone od siebie, tak samo jak akademiki, więc nie jest to jedna wielka społeczność:)) Oczywiście mówię tutaj o Londynie, wyjątkiem jest Queen Mary, który ma wszystko w jednym:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)