poniedziałek, 21 grudnia 2015

Czy jest coś co bym zmieniła?



Czy jest coś co bym zmieniła gdybym mogła zacząć studia od początku?

To pytanie zadał mi ostatnio Daniel- studiujący na Buck’s University, również na trzecim roku. Post krótki, bo niewiele przychodzi mi do głowy- co znaczy, że chyba nie jest tak źle. 

Nie wiem co bym zmieniła, ale wiem nad czym bym się zastanowiła:
  • Czy Londyn to na pewno dobre miejsce? Londyn okazał się bardzo drogim miastem, przetłoczonym, a obecnie sprawiającym, że moi rodzice się stresują. Z drugiej strony jest wyjątkowy, wiele się tu dzieje, połączenia do Polski znakomite. Zdecydowanie zastanowiłabym się nad innymi opcjami.
  • Kierunek- może same eventy, a może coś z lotnictwem? Nie wiem, ale rozważyłabym.
  • Czy wykorzystałam miejsce, w którym jestem? Czy skorzystałam z wszystkiego co oferuje?
  • Czy wykorzystałam to co daje uczelnia? Biblioteka? Chyba nie, dopiero na trzecim roku mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że w tym roku tak jest. Sprawdzam jakie są eventy, jak mnie coś ciekawi to idę, czytam to co mnie interesuje, dodatkowo. Zajęć jest mało i niestety człowiek trochę marnuje…
  • W poprzednich latach nie chodziłam na wolontariat, nie spędzałam aż tyle czasu w bibliotece, a teraz mam okazję chodzić jako pomoc na eventy, czy jako uczestnik. Trzeba było tak robić od początku.
Ale… do pewnych rzeczy człowiek po prostu dojrzewa :) 

Trochę zdjęć z życia studenckiego. W tym roku dzięki przedmiotowi Staging an Event dużo bardziej się integrujemy z innymi, cały rok generalnie jakoś bardziej się zgrał. Siedzimy razem w bibliotece, pokazujemy skąd pochodzimy, dużo rozmawiamy :) 
W mojej grupie organizowałyśmy sprzedać ciast, aby zdobyć fundusze na organizację eventu jako formę zaliczenia i poniżej parę fotek. Zdjęcia również z TMI Annual Convention 2015- konferencja organizowana dla przedstawicieli miejscowości, miast itp., z departamentów promocji i DMO (Destination Management Organisation).



























Korzystając z okazji chciałabym życzyć wszystkim wesołych, spokojnych, spędzonych w gronie rodzinnym świąt, z odrobiną śniegu i magiczną atmosferą.



poniedziałek, 14 grudnia 2015

Plusy i minusy studiów w Anglii



 
Plusy i minusy studiów w Anglii
Ponieważ jestem na trzecim roku, postanowiłam zebrać wszystkie moje i doświadczenia znajomych, osób do mnie piszących i stworzyć tabelę plusów i minusów studiów w Anglii. Wielokrotnie powtarzam, że nie żałuję swojej decyzji, te studia wiele mi dały, jednak uważam, że warto też mówić o niedociągnięciach i wadach. I jak zwykle, oceniam swój kierunek , ale też parę/naście innych, gdyż jak się okazuje, moje spostrzeżenia zazwyczaj pokrywają/ły się ze spostrzeżeniami innych. Niektóre z nich dotyczą na przykład tylko mojego kierunku, inne paru, a inne pochodzą z doświadczeń innych osób, a nie dotyczą mojego kierunku. Jednak postarałam się zebrać to wszystko co wiem, co czuję i co wydaje mi się ważne.  


poniedziałek, 7 grudnia 2015

Trzeci rok studiów- organizacja, kredyt na studia magisterskie od 2016 roku



Temat na dziś:

Trzeci rok studiów- organizacja oraz życiowe decyzje i dylematy. Wprowadzenie kredytu na studia magisterskie od przyszłego roku akademickiego- informacje jakie są na tę chwilę dostępne.

Miejcie na uwadze, że opisuję swój kierunek na swojej uczelni- może się on znacząco różnić od innych.

Jeśli chodzi o przedmioty, jest to pierwszy rok, kiedy w większości jestem zadowolona. Mogliśmy sporo wybrać i tak:

1 semestr

Sustainable Tourism in Developing World- obowiązkowy przedmiot, tematyka dla większości osób nie jest interesująca, szczególnie, że rok temu część tematów mieliśmy na innym przedmiocie. Ale skoro mus to mus J Organizacja przedmiotu za to bez zastrzeżeń. 

Staging an Event- przedmiot, na którym w grupach 5-6 osobowych mamy zorganizować event. Od tego roku jest to warte 20% przedmiotu, a przed samym eventem musimy wysłać im stosy dokumentów. Uczelnia nie daje żadnych pieniędzy, tak więc idź sobie i zrób. Wszystko fajnie, nawet by się wszystkim chciało, gdybyśmy mieli z tego 80% jak było do tej pory. A tak co tydzień spotkanie grupowe ze 2 godziny, dużo pracy każdego tygodnia, szukanie sponsorów, produkowanie miliona dokumentów. Druga część przedmiotu to ewaluacja samego siebie, do wysłania w kwietniu, w trzeciej osobie, 3 tysiące słów, warte 80% przedmiotu. Trochę śmieszne.

poniedziałek, 30 listopada 2015

Jakie cechy ma tutejsze społeczeństwo, których brakuje nam?



O tak, dzisiaj trochę pozytywnie.

Uśmiech- tutaj każdy się do każdego uśmiecha. Kiedy przyjechałam, myślałam- przecież to musi być sztuczne, jakim cudem Pani w sklepie ma chęć i ochotę uśmiechać się do każdego wchodzącego klienta? Ale nie dotyczy to tylko sklepów, ludzie uśmiechają się też jeden do drugiego, co brzmi może głupio, ale czasem może umilić nieudany poranek.


Używanie miłych słów- słowa przepraszam, dziękuję, dzień dobry, do widzenia, proszę, zapraszamy ponownie, czy mogę w czymś pomóc. Może czasem używane do przesady, bo często słyszę przepraszam, a nawet nie wiem za co ktoś mnie przeprasza skoro koniuszkiem swojego płaszcza dotknął mojego. Ale z pewnością takie słowa sprawiają, że człowiekowi jest milej. W każdym sklepie mili pracownicy, każdy odpowie, pomoże i nie czuje się, że jest to robione z przymusu. Też początkowo myślałam, że jest to po prostu nacisk pracodawców na pracowników, ale tak naprawdę w żadnej pracy nikt mi takich rzeczy nie mówił- tutaj po prostu ludzie tak się zachowują i tacy są. 


poniedziałek, 23 listopada 2015

Co mnie denerwuje będąc w Anglii?



Dzisiaj trochę kontrowersyjnie, trochę humorystycznie. O tym co i dlaczego irytuje mnie podczas mojego pobytu i dlaczego planuję wrócić do Polski.



A za tydzień post na odwrót, co by nie było, że tutaj jest tak źle- jakie cechy ma tutejsze społeczeństwo, których brakuje nam?

Następne tematy, o których będę chciała napisać to:
  •  Trzeci rok studiów- organizacja oraz życiowe decyzje i dylematy. Wprowadzenie kredytu na studia magisterskie od przyszłego roku akademickiego- informacje jakie są na tę chwilę dostępne
  •  Plusy i minusy studiów w Anglii- zebrane opinie Polskich studentów,
  • Czy jest coś co bym zmieniła gdybym mogła zacząć studia od początku?
  • Jakie cechy wykształcił we mnie Londyn i studia tutaj?
Posty pojawiać się będą w każdy poniedziałek, są już gotowe i napisane, więc mogę obiecać!
Gdyby ktoś chciał jeszcze o czymś przeczytać- dajcie znać! :)


wtorek, 27 października 2015

Trzeci rok studiów

Witam po bardzo długiej przerwie,

od końca września jestem ponownie w Londynie, ten rok akademicki zaczynał się dosyć późno.
Mieszkam w akademiku prowadzonym przez prywatną firmę CRM Students. Nazywa się Felda, znajduje się na Wembley, więc wróciłam na stare śmieci. Budynek nowy, oddany 12 września, więc mam tę przyjemność być pierwszą lokatorką mojego pokoju.

Cena akademika jest konkurencyjna wobec innych, za swój pokój płacę 145 funtów tygodniowo. Obsługa klienta fatalna, ale dopóki nie ma się większych problemów to da się żyć :)

czwartek, 23 kwietnia 2015

Zakupy

Zakupy spożywcze

Pojawiła się prośba o post z rozpisaną listą produktów i ich ceną jakie kupuję tygodniowo. Obecnie przebywam w Polsce więc nie mam możliwości wstawienia zdjęcia rachunku czy też samych zakupów, więc musi wystarczyć Wam opis.

Na zakupy wydaję średnio 20-25 funtów tygodniowo, czasem więcej jak kupuję mięso, ale zazwyczaj robię to hurtowo i mrożę. Zakupy robiłam w trzech sklepach: Tesco, polskim sklepie i takim typowym "warzywniaku".  Co ważne, w domu miałam takie rzeczy jak makarony, kasze, ryż, kawę, zapas herbaty, jakieś ryby w puszce i parę innych produktów, których po prostu nie musiałam już kupować. Po ponad roku wiadomo też, że mam spore zapasy przypraw, więc sporo kosztów odchodzi.
Podzieliłam zakupy na 3 sklepy i wypisałam przykładowe produkty i ich ceny, które kojarzę, niekoniecznie kupuję :)